|
litery z wczorajszych gazet
I
co dzień rano
litery z wczorajszych gazet
przyklejają mi się do dłoni
i jak mrówki obchodzą moje nagie ciało
dotykam wtedy delikatnie piórem
białą kartkę i słyszę śmiech
łaskotanego dziecka
Mona Lisa w kuchni
ceruje chleb masłem
w przedpokoju para kochanków
prosi bym dopisał dla nich
dalsze pocałunki
II
łamałem pióra
chowałem kartki
lecz oni kazali mi wciąż pisać
bezlitośnie
kawałkiem węgla po ścianie
złamanym palcem po zaparowanej szybie
[20 maja 2011 r.]
(moje 22 urodziny)
|
|